Witch tom 19

Podczas lektury osiemnastego tomu pogodziła się już tym, że seria weszła w erę krótkich niepowiązanych ze sobą opowieści. Pomogło mi to, że poprzedni album miał przyzwoity zbiorek i czytałam go z zainteresowaniem. Miałam nadzieję, że kontynuacja podtrzyma dobrą passę i oczywiście sięgnęłam po komiks z numerem 19 na okładce. Czy spełnił on moje oczekiwania?

Witch tom 19 okładkaDziewczyny po raz kolejny mają wakacje i mogą odpocząć od murów szkoły. Początek czasu wolnego spędzają jednak osobno, bo każda ma zupełnie inne plany. Najbardziej zaskakuje tutaj Cornelia, która zostaje opiekunką na obozie dla dzieciaków. Ma kilka uroczych chwil ze swoimi małymi podopiecznymi. Na szczęście w planach jest też wspólny wypad nad morze! Witch mogą razem powylegiwać się na plaży z dala od wszystkich problemów. A może jednak nie? Magia ma to do siebie, że podąża za bohaterkami wszędzie!

Laba nie może trwać wiecznie

Ledwo zaczęło się lato, a dosłownie dwie historie dalej trzeba wracać do szkoły. Zaskoczyło mnie to zawrotne tempo! Jak każdy początek roku i ten przyniósł niespodziankę w formie nowego nauczyciela geografii. Mężczyzna zachowuje się dość zagadkowo, więc od razu zwraca na siebie uwagę bohaterek. Wścibskie dziewczyny muszą dowiedzieć się, o co chodzi nowemu belfrowi. Dlaczego ktoś, o bardzo bogatym CV, chciałby nauczać akurat w ich mieście? Ta tajemnica ma mało wspólnego z magią, ale sporo z licealną przeszłością.

W opowieściach znowu brakuje wspólnego motywu, co jednak nie przeszkadzało mi jakoś bardzo. Historie są okej – niektóre trochę lepsze, inne nudniejsze, ale trzymają bardzo podobny poziom. Jedna z nich ponownie eksploatuje wątek rodzinny Will, który bardzo lubię. Dziewczyna ma bowiem okazję poznać swoich przyszywanych dziadków. Przerzucałam strony i nie czułam się znużona, ale również nic nie przykuło mojej uwagi na dłużej. Poprawny, równy niczym stół tom. Ponownie dużo lepiej wypada obyczajówka, niż magiczne zmagania, a tej jest zdecydowana większość.

Witch tom 19 przykładowa strona

Witch tom 19 to następny zbiorek, który nie dodaje za wiele do świata dziewczyn. Jest przyjemną lekturą, ale niczym więcej. Ekipa jest zgrana, wszystkie poważne zagrożenia już zneutralizowane, więc chyba nie ma o czym mówić. Magia pomaga w codziennych problemach, ale nie obracają się one wokół niej. Niesamowite zdolności są bardziej dodatkiem, niż esencją historii, co jest zaskakujące w komiksie o czarownicach. Niemniej dobrze bawię się, obserwując zmagania dziewczyn z sekretami, czy rodzinną dramą. Poprzedni tom jednak bardziej przypadł mi do gustu, gdy historie były mocniej ze sobą związane. Mam nadzieję, że ten trend powróci w kontynuacji tytułu.

Witch tom 19

Scenarzysta: Alessandro Ferrari, Augusto Macchetto, Teresa Radice
Ilustrator: Paolo Campinoti, Lucio Leoni, Giada Perissinotto, Daniela Vetro, Alberto Zanon
Tłumacz: Joanna Szabunio
Liczba stron: 296
Wymiary: 17.0×26.0cm
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 99,99 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)