Red Hood Outlaws tom 3

Zazwyczaj, kiedy sięgam po trzeci tom serii, to już wiem, czy podoba mi się ona, czy nie. Red Hood Outlaws jest jednak wyjątkiem od tej reguły: ma bardzo fajne momenty, pomieszane z dużo gorszymi fabularnymi decyzjami. W drugim tomie Bizarro dostał bardzo ciekawy wątek, z kolei Jason i Artemida unikają rozmowy o tym, co ich łączy i jest to co najmniej męczące. Cały czas oczekiwałam wybuchu emocji i to nie nastąpiło, ale liczyłam, że coś się ruszy w tym albumie.

Red Hood Outlaws tom 3 okładkaTymczasem zaczynamy tam, gdzie skończyliśmy (nieoczekiwane, co nie?) i nasi bohaterowie poznają alternatywne wersje samych siebie. Bałam się tego wątku, bo bardzo łatwo go zepsuć, ale skupia się on głównie na Bizarro. Artemida i Jason mają interakcje ze swoimi wersjami przez jakieś 4 kadry, podczas gdy ich kolega sprowadza sobie żonę i syna z innego wymiaru. Wieści szybko się rozchodzą, a prezydent Luthor ochoczo wypowie się na temat zwiększenia liczby kosmitów na Ziemi.

Ale to jeszcze nic!

W środku albumu czeka na nas bardzo duży zwrot akcji sprowokowany tym, że… Red Hood znowu robi coś out of character. W momencie, kiedy powinnam się wkurzyć na tę serię: konsekwencje czynów Jasona są tak zaskakujące, że zapominam, co powinnam czuć.  Nieprzewidywalność tej pozycji przyprawia mnie o palpitację serca. Nie mogę się zdecydować, czy scenarzysta jest geniuszem, czy może szybko rzuca w czytelnika czyś szokującym, żeby przykryć dziwne decyzje scenariuszowe. Muszę mu jednak oddać, że zabiera mnie na emocjonalny rollercoster, a to nie zdarza się często w komiksach z Jasonem.

Spodziewałam się emocjonalnej i średnio dojrzałej rozmowy między dwójką nieśmiało zakochanych protagonistów. Tymczasem komunikują się oni zaskakująco dobrze i otwarcie, co było kolejnym zaskoczeniem. Przyjemnie zobaczyć zdrową relację romantyczną Red Hooda, bo niestety żadnej podobnej nie pamiętam z głównego uniwersum. Tymczasem Bizarro ma fajne momenty z Marsjańskim Łowcą: oboje rozumieją, jak to jest wyrzutkami na obcej planecie. Jest to więź działająca bardzo dobrze, ale również nie kojarzę, aby taki wątek kiedykolwiek się pojawił.

Red Hood Outlaws tom 3 przykładowa strona

Red Hood Outlaws tom 3 to kolejny już dziwny komiks w tej serii. Trochę krzywy, trochę nieszanujący postaci Jasona, ale z drugiej strony umiejący ukazać jego esencje. Jestem bardzo skonfliktowana po lekturze, bo coś bardzo mi się podobało, ale inne elementy zupełnie mnie odrzuciły. To jakby scenarzysta pisał tylko bardzo dobrze albo bardzo źle: nic pomiędzy. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że strony przerzucałam w najwyższym napięciu, a to chyba świadczy dobrze o tej pozycji. To i fakt, że nie mogę doczekać się kontynuacji!

Red Hood Outlaws tom 3

Scenarzysta: Patrick R. Young
Ilustrator: Nico Bascuñán
Tłumacz: Paulina Walenia
Format: 150×230 mm
Liczba stron: 204
Oprawa: Miękka
Druk: kolor
Papier: kredowy
Cena okładkowa: 59,99 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)