Batman tom 4

Wojna w Gotham była dziwnym komiksem: miała fajne pomysły, ale kilka wątków i postaci dosłownie zmasakrowała. Nie mogę przejść nad tym, co Batman zrobił biednemu Jasonowi i jak bardzo znowu odsunął się od rodziny. Miałam nadzieję, że kontynuacja sprawi, iż seria powróci na dawne lepsze tory. I czy Zdarsky odseparował Bruce’a od siatki wsparcia w jakimś celu, czy po prostu nie lubi konceptu bat-rodzinki?

Batman tom 4 okładkaDo miasta wraca Joker i oczywiście od razu zaczyna grać Mrocznemu Rycerzowi na nerwach. Morderstwo, którego dokonuje, przykuwa uwagę, nie tylko przez martwe nietoperze, ale także wskazówki pozostawione dla Batmana. Złoczyńca zdaje się wiedzieć o przeszłości Bruce’a rzeczy, których nie powinien. Skąd przestępca może mieć informacje na temat treningu, jaki Batman przeszedł w młodości? Tego właśnie musi dowiedzieć się bohater – oczywiście po tym, jak już przyskrzyni niebezpiecznego psychopatę.

Walka nie tylko z Jokerem

Coraz śmielej daje się we znaki Zur-En-Arrh. Pozornie zamknięty w głowie Batmana jest tylko głosem, który trzeba nauczyć się ignorować. Tylko że niestety to tylko pozory. Zapasowa osobowość Batmana czeka tylko na starcie z Jokerem, aby wyrwać się ze swojego więzienia i wykończyć złoczyńcę. Do tego nie próżnował podczas skoków Bruce’a po różnych uniwersach i zbierał sojuszników. Poraniony i zmęczony Mroczny Rycerz nie ma szans na wygraną w tym starciu. Bo jak walczyć z własną głową i Jokerem w tym samym czasie?

Podtytuł Joker: Rok Pierwszy nie jest przypadkowy, bo musimy dowiedzieć się, skąd przestępca wie tyle o Brusie. Okazuje się, że narracja cofa się aż do samych początków istnienia Jokera, czyli czasów gangu Red Hooda, a raczej momentu, kiedy ten dopiero stracił przywódcę w kadzi z chemikaliami. Właśnie wtedy w Gotham pojawił się dawny „znajomy” Bruce’a, który postanowił wyszkolić Jokera. Co mogło pójść nie tak? Wszystko. I cała wielka tajemnica rozwiązana: ktoś po prostu podał złoczyńcy wszystkie informacje na tacy.

Batman tom 4 przykładowa strona

Batman tom 4 to lepszy album niż poprzedni, ale wciąż ma swoje problemy. Osobiście jestem już zmęczona wrzuceniem Jokera w każdą serię i zmiany w jego historii, który każdy scenarzysta usiłuje wprowadzić. Jeżeli Książę Zbrodni znał od samego początku tajną tożsamość Batmana: to dlaczego nigdy jej nie wykorzystał? Czemu czekał tyle lat, aby w końcu mu to zakomunikować? Do tego Batman jest całkowicie sam przez cały album. Rozumiem, że rodzina może być zła za to, jak Bruce zachowywał się wcześniej, ale zupełny brak interakcji jest zastanawiający. Mam nadzieję, że jest to cisza przed pojednaniem i wspólnym skopaniem tyłka Zur-En-Arrha.

Batman tom 4 – Joker: Rok pierwszy

Scenarzysta: Chip Zdarsky
Ilustrator: Jorge Jimenez, Giuseppe Camuncoli, Andrea Sorrentino
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 176
Oprawa: Miękka
Druk: kolor
Papier: kredowy
Cena okładkowa: 79,99 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)