Dobrze, że istnieją serie komiksowe, które są moją bezpieczną przystanią, niczym ciepły ramen zimą. Do tej kategorii zaliczyłabym Przygody Rodziny Wayne’ów, bo chociaż nie skupiają się na dłuższej fabule (w tym standardowym batmanowym stylu), to jednak pokazują grupę Nietoperzy od bardzo interesującej strony. Pierwszy tom mnie zachwycił, więc oczywiście sięgnęłam po drugi.
Historie ponownie skupiają się na wielu członkach batrodzinki, ale miałam wrażenie, że szczególnie wiele uwagi otrzymał Tim. Ukazano go jako brata, syna, przyjaciela, a także… chłopaka. Chociaż związek Tima i Bernarda jest relatywnie świeży (w każdym razie, jak na standardy komiksowe), to jednak załapał się do tomiku. I chociaż akurat tego Robina lubię najmniej, to jednak bardzo przyjemnie czytało mi się o jego perypetiach. Zwłaszcza wątek miłosny był po prostu… uroczy. Czyli taki, jaki powinien być na początku każdy związek.
Więcej bohaterów!
Z gościnnymi występami wpadli bohaterowie, którzy normalnie nie są widywani w Gotham, a nawet Liga Sprawiedliwości! Ich wstawki nie mają za wiele wspólnego z byciem superbohaterami, a raczej przyjaciółmi Batmana. To do nich dzwoni, kiedy nie może poprosić Alfreda o radę, czy wspólnie z Supermanem szpiegować własnych rodziców. Jest to dynamika niespotykana w komiksach: bardzo lekka, ciepła i naturalna. Szkoda, że więcej scenarzystów nie ukazuje ludzkiego oblicza najpotężniejszych herosów.
Osobno muszę wspomnieć o Jasonie, bo nic mnie tak nie cieszy, jak jego udział w rodzinnych sytuacjach. Nie jest wyrzutkiem, ale integralną częścią familii i wszyscy traktują go jak brata, a nie wroga. Nawet Damian nawiązuje nić porozumienia i dowiaduje się czegoś ciekawego od Red Hooda. Dodatkowo Jason komentuje na głos zupełnie bez filtra, czym wyraża myśli wielu czytelników. No bo ile dzieci zaadoptuje Bruce? Dlaczego przestępcy nie ukrywają swojej tożsamości za maską? Wszystko to wypada zabawnie, ale komiks nie jest pozbawiony mroczniejszej nuty. W końcu ktoś na poważnie podszedł do traumy bohatera i jego relacji z Batmanem. Nie ma w Polsce serii, która tak dobrze oddawałaby esencje tej postaci.
Batman Przygody rodziny Wayne’ów tom 2 to świetna kontynuacja, świetnego początku świetnej serii. Ten album zapewni miłą rozrywkę i sprawi, że się wzruszycie – mi kilka razy zaszkliły się oczy! Wszystkie postaci oddano z komiksową dokładnością, ale nie są ukazani w typowych dla superbohaterów sytuacjach. Jest to świeży i wciągający pomysł: trudno było mi oderwać się od lektury. No i w tym uniwersum Alfred nadal żyje: mam nadzieję, że nigdy to się nie zmieni. Oczywiście polecam serdecznie i już szykuję się na kontynuację.
Batman Przygody rodziny Wayne’ów tom 2
Scenarzysta: CRC Payne
Ilustrator: Starbite
Tłumacz: Paulina Walenia
Typ oprawy: miękka
Liczba stron: 208
Wymiary: 15.0×23.0cm
Data premiery: 12.03.2025
Cena okładkowa: 59,99 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

