Egmont zapowiedział kilka ciekawych pozycji w tym roku podczas MFKiG, ale żadna mnie tak nie ucieszyła, jak Przygody rodziny Wayne’ów. Czytam tę serię na Webtoonie i absolutnie ją uwielbiam. Opublikowano już bardzo dużo rozdziałów, a ja chętnie przypomnę sobie te stare, więc po prostu musiałam mieć ten tom!
Album zawiera krótki historyjki, które wcale nie skupiają się na walce ze złem, czy wielkiej intrydze uknutej przez Jokera. Tematem samym w sobie są relacje między bohaterami bat-rodzinki. Zachowują się jak prawdziwa familia, która się kłóci, przekomarza, ale także wspiera i kocha. Duke jest stosunkowo nowy pośród bohaterów i to wraz z nim odkryjemy zasady panujące w wielkim gmachu Wayne’ów. Dowiemy się, że Damian ma problem ze znalezieniem przyjaciół w szkole, a Bruce przeżywa, że prawdopodobnie nie zdąży na występ baletowy Cassandry. Całkiem przyziemne, ale chwytające za serce opowieści.
Dlaczego to tak dobrze działa?
Batman jest największym samotnikiem świata DC… w teorii. Bo tak naprawdę to podczas lat swojej krucjaty otoczył się wesołą gromadką, którą możemy nazwać rodziną. Scenarzyści lubią jednak o tym zapominać i tworzyć nierealistyczne i irytujące konflikty pomiędzy Nietoperzem, a jego dziećmi. Nie tym razem! W końcu powstał tytuł, który nie boi się ukazać dynamiki rodziny nie tylko z punktu widzenia problemów, ale przede wszystkim tych uroczych chwil, kiedy wszyscy cieszą się swoim towarzystwem. Brakowało mi czegoś takiego i cieszę się, że w końcu dostałam całą serię dedykowaną właśnie temu.
Rysunki są dynamiczne i kolorowe – nieco w stylu kreskówkowym, a przez to przyjemne dla oka. Mam jednak problem z dużymi planszami, bo na nich widać, że komiks nie powstał z myślą o druku. Jeżeli przyjrzeć się konturom postaci na większych kadrach, to niestety widać piksele. Zgaduję, że tych rysunków nie było w lepszej rozdzielczości, bo zostały stworzone do przeglądania w aplikacji mobilnej. Jest to jednak przykre, że nie poproszono twórców o poprawę jakości.
Batman Przygody rodziny Wayne’ów tom 1 to świetna zabawa, ale nie spodziewałam się niczego innego. Jest to pozycja dla wszystkich, którzy tęsknią za bardziej ludzką stroną superbohaterów. Do tego każda postać ma swój wyrazisty styl i nie odbiega charakterem od tego, co już znamy. Zawsze boję się o Jasona Todda, bo mało kto umie go pisać, ale tutaj wypada fantastycznie. Niby trochę na uboczu i nie chce być częścią rodziny wprost, ale kocha ich wszystkich i to z wzajemnością. Czasami potrzebuję trochę się rozczulić i zachwycić, a ta pozycja właśnie to mi daje. Oczywiście polecam serdecznie!
Zobacz recenzję drugiego tomu Przygód rodziny Wayne’ów >>>>
Batman Przygody rodziny Wayne’ów tom 1
Scenarzysta: CRC Payne
Ilustrator: Starbite
Tłumacz: Paulina Walenia
Typ oprawy: miękka
Liczba stron: 200
Wymiary: 15.0×23.0cm
Cena okładkowa: 59,99 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

