Na pewno pamiętacie Beth – narwaną nastolatkę, która opiekowała się swoją młodszą koleżanką. W drugim tomie Zbłąkanych kul wydarzyło się jednak coś, co wstrząsnęło dziewczyną. Wtedy wyszło na jaw, że nazywa się Virginia i jej matka szuka jej od lat. Przyszedł czas, aby powrócić do domu. Czy da się normalnie żyć po tak długim czasie tułaczki na gigancie?
Virginia (tak – wróciła do poprzedniego imienia) znowu uczęszcza do szkoły średniej. A ta jest jak w każdym amerykańskim dziele kultury: podzielona na grupki, które ze sobą konkurują. Na samym szczycie łańcucha pokarmowego stoją sportowcy, którzy może nie są najmądrzejsi, ale nadrabiają siłą. Do tego żaden nauczyciel nie ukarze gwiazdy sportu, przynoszącej chlubę całej szkole. Główna bohaterka poznała dużo bardziej niebezpiecznych ludzi, więc nie powinna mieć problemu z nowymi „kolegami”.
Eskalacja przemocy
Na początku albumu widzimy klasyczny szkolny bullying. Przemoc słowna, wyzywanie i oczywiście popychanie, czy bicie. Wszystko pod okiem nauczycieli, którzy są już wprawieni w odwracaniu wzroku. Im dalej w tom, tym więcej zachowań wykraczających poza te ramy. Szantaż, gwałt, czy bijatyki pomiędzy dwoma grupami, przypominają bardziej gangsterskie porachunki, niż dzieciaków z liceum. Wszystko jednak eskaluje dość naturalnie i widzimy, jak jeden akt przemocy pociąga za sobą kolejny. A wszystko po to, aby przypodobać się grupie i nie wyjść na słabeusza.
Główna bohaterka nauczyła się walczyć i dobrze znosić ból. Po tym, co przeszła, nie interesuje jej udawanie grzecznej dziewczynki i nikt nie ma nad nią władzy. Matka bohaterki ma problemy ze sobą i brakuje jej autorytetu, więc nie ma szans na zapanowanie nad dziewczyną. Virginia ma alergię na niesprawiedliwość i z chęcią walczy przeciwko najsilniejszym, zwłaszcza kiedy pastwią się oni nad jej nowym kolegą. Jej przykre doświadczenia i determinacja, to coś, czego nie można zignorować. Nastolatka sprytnie rozgrywa wszystkich, a w krytycznych sytuacjach nie boi się sięgnąć po siłowe rozwiązania. W końcu ktoś musi dać nauczkę tej wrednej bandzie, prawda?
Zbłąkane kule tom 3 to dobra kontynuacja serii. Każdy album ma inny motyw przewodni i środowisko, w jakim rozgrywa się akcja. Na początku zmartwiłam się, że seria straci „pazur”, kiedy zobaczyłam, że fabuła toczy się w szkole średniej. Tak, jest mniej strzelanin, ale to nie znaczy, że robi się spokojniej. Dzieciaki potrafią być okrutne, a w tej historii okrucieństwo widać, jak na dłoni. Virginia zjawia się, niczym duch zemsty i stara się naprostować sytuację. Jest to satysfakcjonująca lektura, która bardzo mi się podobała, więc polecam jeśli podobały się Wam poprzednie części.
Zbłąkane kule tom 3 – Nierozwaga swawoli
Scenarzysta: David Lapham
Ilustrator: David Lapham
Tłumacz: Robert Lipski
Format: 180 mm x 275 mm
Liczba stron: 260
Oprawa: Twarda
Druk: cz.-b.
Papier: offset
Cena okładkowa: 119,00 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

