Tam było ciało

Pamiętając, jak dobrze bawiłam się przy lekturze Scen Zbrodni, z dużą nadzieją sięgnęłam po kolejny kryminał Brubakera i Phillipsa, jaki został wydany przez Muchę. Byłam ciekawa, w jakim świecie tym razem będzie fabuła: bardziej przyziemnym, czy może dostaniemy eteryczną wersję noir?

Tam było ciało okładkaSpokojne przedmieścia, a właściwie jedna droga, przy której stoi kilka domów. Niektóre zamieszkane przez majętne rodziny, gdy inne przyciągają narkomanów. Ta dzielnica nadal prezentuje się ładnie, chociaż nie jest już tak przyjazna i spokojna, jak kiedyś. Może jednak uda się powrócić do dawnego stanu? Na ulicę właśnie wprowadził się Palmer — policjant, który nie lubi, gdy dzieciaki terroryzują mieszkańców. Takiemu twardzielowi na pewno uda się przywrócić porządek i spokój.

Różne punkty widzenia

Historię pamiętnego lata 1984 roku opowiada kilka osób, które mieszkały przy Pelican Road. Tommy i Karina byli dzieciakami eksperymentującymi z używkami, którzy musieli jakoś opłacić drogie uzależnienie. Toni znudzona swoim małżeńskim życiem zapragnęła romansu z Palmerem, który chętnie wskoczył do łóżka sąsiadki. Między tymi wszystkimi ludźmi włóczyła się nastolatka, która chciała rozwiązać sprawę złodziei plądrujących okoliczne domy i dostrzegała znaczenie więcej, niż ktokolwiek inny. Historie tych wszystkich osób zaciskają się razem coraz mocniej — na początku wydają się zupełnie oddzielonego od siebie, aby ostatecznie stworzyć wspólną całość. Każdy ma swoje sekrety, a te wpływają na resztę uczestników całego dramatu.

Kto zginął i dlaczego? Zazwyczaj to najważniejsze pytania kryminału, ale nie w tym wypadku. Nie zaczynamy od morderstwa, bo do odnalezienia ciała dochodzi dużo dalej w komiksie. Dzięki temu poznajemy postaci i zastanawiamy się, która z nich niedługo wyzionie ducha. Bardziej niż sam zgon ciekawią bohaterowie i ich mroczne tajemnice. Na pierwszy plan wychodzi Palmer, po którym spodziewamy się osobistego zaangażowania w śledztwo. Jeżeli ktoś na ulicy zginie, to miejscowy policjant będzie chciał znaleźć winnego. Tymczasem bohater ma wiele powodów, aby nie zbliżać się do trwającego dochodzenia.

Tam było ciało przykładowa strona

Tam było ciało nie jest typowym kryminałem o szukaniu zabójcy. Śmierć dzieje się pomiędzy ludzkimi dramatami i zwyczajnie… przeszkadza. Skupienie uwagi policji na Pelican Road może nie być dobra dla większości jej mieszkańców. Dodajmy do tego rysunki Philipsa, którego nikomu nie trzeba przedstawiać, chociaż doczekały się ciekawego kolorowania. Przedmieścia to nie brudne miejskie ulice, a raczej spokojne środowisko. Komiks utrzymano więc w jasnych barwach, bo jak inaczej może wyglądać krótka ulica w słoneczne lato? Brubaker zrobił coś nietypowego dla niego i w interesujący sposób pobawił się konwencją. Lektura wciąga i angażuje, a ja bawiłam się świetnie. Serdecznie polecam ten album!

Tam było ciało

Scenarzysta: Ed Brubaker
Ilustrator: Sean Phillips
Tłumacz: Maria Lengren
Format: 180 mm x 275 mm
Liczba stron: 144
Oprawa: Twarda
Druk: kolor
Papier: kredowy
Cena okładkowa: 85,00 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)