Superman został postawiony w trudnej sytuacji: dostał pod swoją opiekę cały Lexcorp i musi współpracować z Luthorem. Oczywiście wymaga to ostrożnego podejścia, ale może zaowocować czymś pozytywnym. Z dobrym sercem Mężczyzny ze Stali i zasobami Lexa można osiągnąć wiele dobrego. Szkoda tylko, że razem z odmianą Luthora do miasta zawitali jego dawni przeciwnicy.
Graft podrzucił Supermanowi nazwę tajemniczego projektu, nad którym pracował Lex przed laty. W ogólnodostępnej bazie wiedzy na próżno szukać informacji na jego temat, ale zasoby Supercorpu mogą pomóc. Najwyraźniej ktoś został uwięziony w specjalnej celi i od lat przebywa w odosobnieniu. Bez sądu, światła dziennego, czy kontaktu z drugim człowiekiem. Coś takiego nie może wydarzyć się w mieście Supermana. Bohater oczywiście pędzi na złamanie karku, aby wyciągnąć więźnia i bierze pod uwagę, że ten siedzi za niewinność. W końcu trudno liczyć na kręgosłup moralny u Lexa.
No i co się mogło wydarzyć?
Graft nienawidzi Luthora i ściera się z Supermanem. Oczywiste było, że tajemniczy więzień nie zostanie nowym superbohaterem broniącym Metropolis. Wszystko prowadzi do eskalacji konfliktu, walk i oczywiście olbrzymich zniszczeń. Dawny przeciwnik Luthora zawsze wydaje się kilka kroków przed bohaterami. Graft świetnie planuje każde posunięcie i dokładnie wie, jak zachowa się Superman. Będzie bardzo trudnym przeciwnikiem i mam nadzieję, że w przyszłości dowiemy się o nim i jego bracie trochę więcej. Na razie są złoczyńcami knującymi w mroku, ale nie mogli tacy być zawsze. Coś musiało w nich wyzwolić mroczne pobudki.
Najciekawszym wątkiem albumu jest rodzina Luthorów. W komiksie zobaczymy aż trzy pokolenia! Matka Lexa przybywa do miasta i chowa głęboką urazę do syna. Firma, którą prowadziła, nie tylko została jej odebrana, ale przekazana Supermanowi. Coś takiego nie może ujść płazem. Dużo przyjemniejszą postacią jest Lena – nastoletnia córka Lexa, która także ma swoje powody, aby nie pałać miłością do ojca. Wydaje się łagodniejszym członkiem rodziny i jestem ciekawa, czym nas zaskoczy. Jest ciekawą postacią, która dopiero zaczyna aktywnie uczestniczyć w pracy Supercorpu.
Superman tom 2 wypada gorzej niż poprzedni album, ale jest satysfakcjonujący. W kilku miejscach scenarzysta dziwnie nagina logikę świata do fabuły i to jest mój największy zarzut. Walka z jednym z przeciwników trwała przez sporą część albumu, aby później Superman powalił złoczyńcę jednym ciosem, bo nie było już miejsca na następną nawalankę. Przy lekturze trzyma dziwna relacja Lexa z… właściwie każdym człowiekiem. Rodzina, współpracownicy czy wrogowie – mężczyzna dał radę mieć dziwną relację dosłownie z każdym. Najciekawiej jest z córką, bo na niej jedynej zdaje się mu zależeć. Chętnie sprawdzę, jak rozwinie się to w kolejnym tomie.
Superman tom 2 – W łańcuchach
Oprawa: miękka
Tłumacz: Jakub Syty
Ilustrator: Bruno Redondo, David Baldeón, Gleb Melinkov
Scenarzysta: Joshua Williamson
Wymiary: 16.7×25.5cm
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 79,99 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

