Rogue Sun tom 4

Dylanowi udało się w końcu odzyskać kontrolę nad własnym ciałem. Nie, żebym mu kibicowała, bo denerwuje mnie ten narwany nastolatek. Dużo ciekawiej wygląda za to jego przyrodnie rodzeństwo. Siostra przechodzi przemianę i w każdym tomie robi niesamowite postępy jako postać. Czy w czwartym albumie w końcu przekonam się do głównego bohatera? Chwytając za tom, nie wierzyłam, że to może się wydarzyć.

Rogue Sun tom 4 okładkaMisternie skonstruowanie więzienie Dotty zupełnie opustoszało. Pierwszym zadaniem Rogue Suna jest odnalezienie złoczyńców i odprowadzenie ich prosto do ich cel. Na szczęście Dylan nie musi robić tego w pojedynkę, bo ponownie towarzyszy mu ojciec. Po ostatnich przygodach ta dwójka zbliżyła się do siebie, ale nadal nie możemy mówić o głębokiej więzi, czy przyjaźni. Pierwsze dwa zeszyty tomu to fajna zabawa narracyjna, gdzie czytamy tę samą opowieść z dwóch perspektyw: Dylana i Marcusa. Przez chwilę myślałam, że do tomu wkradł się błąd i zeszyt jest zduplikowany, ale po wczytaniu się odkryłam, że zmieniono głównego narratora.

Główny przeciwnik nadal poza zasięgiem

Moce wszystkich bandziorów pochodzą od Żałobnej Gwiazdy, który jest nieuchwytny. Co więcej: nikt nie pali się, aby z nim walczyć bezpośrednio, bo to zwiastuje szybką śmierć. Dylan jednak chce dotrzeć do źródła problemu, a nie tylko leczyć jego skutki. Wtedy na scenę wkracza zupełnie nowa bohaterka: tytułowa Divinity, która udowodni chłopakowi, jak mało wie on jeszcze o superbohaterowaniu. Wprowadzenie nowej postaci i szybkie oddzielenie jej od Rogue Suna było bardzo dobrym pomysłem. Dzięki temu dostaje ona ciekawą historię, skupiająca się tylko na niej, a my poznajemy tajemnice rodzinne Dotty. Mam nadzieję, że Divinity zostanie z nami na dłużej.

Album nie jest obszerny, ale mieści w sobie jeszcze jeden wątek: morderstwo w Ptaszarni. Dylan jest poproszony, żeby rozwiązać zagadkę śmierci młodej dziewczyny. Z wszystkich niesamowitych przygód ta wypada najsłabiej, bo jest przewidywalna. Pierwszy podejrzany nigdy nie jest tym właściwym, najbardziej wokalna maruda również jest w porządku, a winną jest mniej znacząca, czy oczywista postać. Jeżeli mieliście w rękach jakiś kryminał, to wiecie, o czym mówię.

Rogue Sun tom 4 przykładowa strona

Rogue Sun tom 4 to bardzo dobry komiks, nawet pomimo jednego słabszego wątku. W końcu coś rusza się w głowie Dylana i wydaje się, że podchodzi on bardziej dojrzale do swojego zadania. Jakby utrata kontroli nad własnym ciałem, odblokowała mu nieco zdrowego rozsądku. Długo czekałam na taki zwrot akcji, więc cieszyłam się, kiedy w końcu go dostałam. Tom czyta się szybko, a przeszłość Divinity długo trzyma w napięciu. Zdecydowanie polecam i sama czekam na kolejną część.

Rogue Sun tom 4 – Divinity

Scenarzysta: Ryan Parrot
Ilustrator: Abel, Bruno Frenda
Tłumacz: Anna Sznajder
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 168
Oprawa: Miękka
Druk: kolor
Cena okładkowa: 79,90 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)