Drugi tom Rodu Corrinów zaskoczył mnie mnogością wątków i zagęszczaniem fabuły. Różne frakcje przygotowywały się do walki już od dawna. Rebelianci są już blisko rozpoczęcia przewrotu na IX, a ruchy Szaddama coraz trudniej przewidzieć. Paranoja imperatora rośnie, a wraz z tym jego brutalność. Ludzie giną na podstawie plotek, czy podrzuconych dowodów. Czekałam na tom trzeci, żeby zobaczyć, co się stanie, kiedy to wszystko eksploduje.
Książę Leto cały czas wspiera swojego przyjaciela i wysłał na IX całą swoją flotę. Rebelię czas zacząć! Walki obejmują coraz większe obszary, a Tleilaxanie padają, jak muchy. Wkrótce ich linia produkcyjna syntetycznej przyprawy zostanie odkryta, co będzie dodatkowym argumentem za przejęciem władzy przez poprzednią dynastię. Kiedy jednak walki trwają in IX, to siedziba Artydów pozostaje bezbronna. Ktoś może wykorzystać ten moment i zaatakować Kaladan.
Koniec Harkonnenów!
Imperator od dawna czekał na pretekst, aby pozbyć się barona, więc informacje o nielegalnych składach przyprawy przyjął z dużą ulgą. Do tego Gildia jest przekonana, że to Harkonneni stoją za produkcją amalu, więc można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Pozbyć się potężnego przeciwnika i zwalić na niego winę za własne występki. Szaddama dowie się jednak, że jego władza nie jest absolutna i są siły, z którymi musi się liczyć. Była to bardzo satysfakcjonująca lekcja do oglądania. Walka pomiędzy dwoma stronami, kiedy obie są złoczyńcami? Wspaniała sprawa!
Dla Leto walka na IX to oczywiście ważna sprawa, ale jednocześnie zaczyna się poród Jessici! Kobieta otoczona jest przez kobiety z Bene Gessarit, które wkrótce dowiedzą się o zdradzie swojej wychowanki. Jessicka powiła syna, a nie córkę i nie będzie to dobrze przyjęte przez zakon kobiet. Noworodek mimo to może być zwiastunem dużych zmian i trudno powiedzieć, czy będą one na lepsze, czy gorsze. Mały wybraniec musi jednak przede wszystkim przeżyć po narodzinach, co w pałacu imperatora nie jest wcale oczywistą sprawą.
Ród Corrinów tom 3 to bardzo fajne zamknięcie kilku wątków z walką o IX na czele. Na chwilę wraca nawet wątek przyrodniego brata imperatora, którego tak bardzo brakowało mi w poprzednim tomie. Do tego ten album zamyka Historię Rodów, więc domknięcie fabularne poprzednich ośmiu tomów jest mile widziane. Jako że ten świat jest brutalny i nieobliczalny, to nie spodziewałam się w nim szczęśliwego zakończenia. Czuję jednak, że wszystko potoczyło się w możliwie najlepszy sposób, co również daje poczucie satysfakcji. Jest to przyjemna lektura i polecam, jeśli już wsiąknęliście w świat Diuny.
Ród Corrinów tom 3
Autor: Brian Herbert, Kevin Anderson
Tłumacz: Paweł Bulski
Ilustrator: Simone Ragazzoni
Liczba stron: 112.
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 74,90 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

