IX przez całą serię jest w sercu wszystkich najważniejszych wydarzeń. Planeta zagrabiona przez imperatora i wykorzystywana do nieetycznych eksperymentów mających stworzyć syntetyczną przyprawę. Mieszkańcy tego świata wiele wycierpieli przez sam fakt posiadania olbrzymiego technologicznego potencjału. Chociaż odsiecz jest przygotowywana już jakiś czas, to mieszkańcy muszą poczekać jeszcze chwilę na ratunek. Nieoczekiwane komplikacje to właściwie jedyny pewnik w tym świecie.
Walka pomiędzy Fremenami, a Harkonenami przybiera coraz bardziej krwawy obrót. Ci pierwsi atakują miejsca, gdzie ukryta jest przyprawa. Potężny ród nie może jednak prosić o wsparcie, bo musieliby się przyznać, że składują nielegalnie ten cenny surowiec. Wobec braku innych opcji: muszą wziąć sprawy we własne ręce. Brutalny i nieobliczalny Rabban otrzymuje za zadanie uporać się z problemem. To wróży tylko jedno: jeszcze mocniejsze zaognienie konfliktu i śmierć wielu niewinnych mieszkańców pustyni.
Niebezpieczny specyfik
Syntetyczna przyprawa nazywana amalem wydaje się gotowa. Po latach badań i eksperymentów w końcu uzyskano zadowalające rezultaty. Ale czy na pewno? Jedyny sposób, aby to sprawdzić, to zacząć używać specyfiku, jak zwykłej przyprawy. Eksperyment o tyle niebezpieczny, że „testerzy” nie mają pojęcia o podmianie klasycznego surowca na ten stworzony w laboratorium. W tym samym czasie Szaddam rozpoczyna wojnę z każdym, kto, chociażby potencjalnie ukrywa przyprawę. Plotka i sfałszowane dowody to wystarczająca podstawa, aby wystrzelić broń atomową i poważnie ranić wielu ludzi. Imperator chce zdusić w zarodku nawet myśli o potencjalnej zdradzie.
Leto i Rhombur nie mają pojęcia, co tak naprawdę dzieje się na IX i planują własne działania. Ostatni przedstawiciel rodu Verniusów wybiera się na swoją planetę z planem rozpoczęcia rebelii. Niestety podróż nie będzie łatwa przez problemy techniczne statku i samo przybycie na miejsce stanie pod znakiem zapytania. IX interesują się także Bene Gesserit, których członkini zamieszkująca planetę od dawna nie dała znaku życia. Słowo „amal” pojawia się coraz częściej i zgromadzenie chce dowiedzieć się, o co chodzi. Czy komukolwiek uda się zatrzymać to szaleństwo?
Ród Corrinów tom 2 to zagęszczanie fabuły i oczekiwanie na wybuch rebelii. Niestety motyw przyrodniego brata Imperatora, o którym dowiedzieliśmy się w pierwszym tomie – nie powraca. Za to wiele frakcji podejmuje działania w tym samym czasie i tylko czekać, aż wszystko eksploduje. Jestem bardzo ciekawa, jak Leto ma zamiar politycznie bronić swojego przyjaciela i jakie ma szanse z niezrównoważonym Imperatorem. Działania Szaddama są bowiem coraz brutalniejsze i mniej politycznie uzasadnione. Do tego przecież w imperialnym pałacu przebywa ciężarna żona Leto. Beczka prochu została podpalona: pozostaje mi czekać na kolejny album, żeby zobaczyć skalę zniszczenia.
Ród Corrinów tom 2
Autor: Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Tłumaczenie: Paweł Bulski
Ilustrator: Simone Ragazzoni
Liczba stron: 112
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 74,90 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

