Odrodzenie tom 4

Zmarli wstający z grobów, dziwne potwory i grupa specjalna usiłująca zapanować nad szaloną sytuacją. Wszystko to świetnie wyważone sprawiło, że zostałam fanką Odrodzenia (nie tylko tego z DC #hehe). Podczas lektury kolejnych tomów pytania mnożyły się jak grzyby po deszczu – czas najwyższy uchylić rąbka tajemnicy.

Odrodzenie tom 4 okładkaDana Cypress, jakby miała mało pracy, otrzymuje za zadanie jechać do Nowego Jorku. Po ulicach metropolii szwenda się bowiem ktoś, komu udało się uciec ze strefy kwarantanny. Odrodzony mężczyzna, jakiego czytelnik poznał już jakiś czas temu, będzie miał własny pomysł, jak niecnie wykorzystać swój niecodzienny stan. Czego może dokonać ktoś, kto nie może umrzeć? Kogo dosięgnie jego zemsta? W tym samym czasie siostra protagonistki podejmie kolejne złe (po?)życiowe decyzje. Zafascynowana nowym znajomym nie od razu zrozumie, jak wiele ma on problemów. Wątek ten jest jednak o tyle ciekawy, że ukazuje zupełnie inne podejście do własnej nieśmiertelności. Skoro nie można wyzionąć ducha, to czemu nie skakać z mostu dla zabawy?

Miłe gościnne występy…

Jednak to, co zachwyciło mnie w czwartym tomie najbardziej to nawiązania do innych serii Image. Już na okładce widać osobę mającą na koszulce logo Rat Queens. W albumie na jednym rysunku znajduje się Kłamliwa Kotka z Sagi oraz Poyo z Chew. Zresztą nie tylko on przeszedł z kart komiksu Laymana do Odrodzenia. Wisconsin odwiedza agent specjalny Tony Chu, aby swoimi umiejętnościami wspomóc lokalną policję. Jest to zaledwie jeden zeszyt, ale frajdą było zobaczyć Tony’ego w mniej kreskówkowym, a bardziej realistycznym stylu rysowania.

Zobacz recenzję trzeciego tomu Odrodzenia>>>>

Tradycyjnie już warstwa graficzna trzyma równy, wysoki poziom. Pomimo wspomnianego już wcześniej realizmu brutalne sceny, gdzie osoba jest np. obdarta ze skóry, nie wywołują skrętu żołądka. Ilość takich obrazów słusznie sprowadzona jest do minimum. Jakby autor nie chciał skupiać się na tanim szokowaniu, ale bardziej na budowaniu grozy zakopanymi głęboko sekretami. Jest to coś, co doceniam w serii opowiadającej, technicznie rzecz biorąc, o zombie.

Odrodzenie tom 4 przykładowa strona

Ucieczka do Wisconsin w końcu daje odpowiedzi na kilka pytań. Wiemy już, czym są dziwni świecący ludzie i że jest ich zdecydowanie więcej, niż można by było się spodziewać. Do tego scenarzysta ponownie mocno komplikuje sytuację jednej z panien Cypress. Zupełnie jakby przedwczesny zgon nie był dostatecznie trudny do przełknięcia przez bohaterkę. Fabuła nabiera tempa i dawne decyzje postaci mogą się na nich zemścić. Ktoś w końcu zaczyna interesować się zgonem trzech podejrzanych braci. Czy Dana da radę ochronić swoich najbliższych? Jakie tajemnice ma jej ojciec? Przeszłość niemal każdej postaci skrywa trupa w szafie, pozostaje nam czekać, kiedy w końcu kolejne szkielety potoczą się po podłodze.

Odrodzenie tom 4: Ucieczka do Wisconsin

Scenariusz: Tim Seeley
Rysunek: Mike Norton
Tłumaczenie: Bartosz Musiał
Liczba stron: 128
Format: 170×260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 9788381106344
Wydanie: I
Cena z okładki: 42 zł

Recenzowała: M. Chudziak (Blue Bird)