Uwilbiam Nightwinga od Toma Taylora – wydawało mi się, że ledwo co wyszedł pierwszy tom, a tu już można kupić trzeci. Dick będzie miał w nim jeszcze więcej roboty niż zazwyczaj. Nie ochrania jedynie swojego miasta, ale także stoi na czele drużyny, która zastępuje Ligę Sprawiedliwości! Tytani nigdy nie byli aż tak ważni, a przez to zapracowani. Jak Dick połączy nowe obowiązki ze starymi, życiem prywatnym i opieką nad pieskiem? Oczywiście musiałam to sprawdzić!
Zaczynamy od wątku, który znamy z poprzedniego tomu: mała Olivia została uratowana, ale nie na zawsze. Neron nie lubi, kiedy obiecana duszyczka mu się wymyka, więc knuje, jak ją odzyskać. I tutaj właśnie potrzeba całej drużyny, bo Nightwing miałby problem, samodzielnie walcząc z mocami piekielnymi. W tej części komiksu bardzo dobrze wypada motyw Raven, która potrafi utożsamić się z dziewczynką dręczoną przez demona. Sprawę potratuje bardzo osobiście, a zastępy piekielne muszą się z nią liczyć. Jest to wciągający wątek pełen ciepła i dobrego humoru, mimo mrocznej tematyki.
Stare (nie tak) dobre czasy
Pewnie pamiętacie, że Nightwing został kiedyś postrzelony w głowę i stracił pamięć. To właśnie wtedy zmienił imię na Ric i poznał pewną piękną barmankę. Bea oczywiście zakończyła ten związek ze złamanym sercem i słuch po niej zaginął. Przynajmniej do teraz, bo Taylor postanowił dać jej trochę głębi i ciekawą historię. Kobieta nie jest „tylko” barmanką, ale ma powiązania z grupą piratów i właśnie stanęła na ich czele. Byłych kochanków połączy śledztwo, trudna historia rodzinna bohaterki i kilka niezręcznych momentów.
Rysunki zgodnie z oczekiwaniami są bardzo przyjemne. Podobają mi się także jasne i pogodne kolory, w pełni oddające usposobienie Dicka. Na osobną wzmiankę zasługuje zeszyt, który nie jest rysowany z klasycznej perspektywy. Całą akcję obserwujemy bowiem przez oczy Nightwinga. Jego twarz widzimy tylko, kiedy akurat przegląda się w lustrze, lub spojrzy w okno budynku. Jest to ciekawa zabawa formą – bardzo lubię, kiedy komiks superbohaterski jakkolwiek zaskakuje wizualnie.
Nightwing tom 3 to kolejny bardzo dobry komiks w tej serii. Dick ma w nim czas na zaskakująco dużo chwil z rodziną, przyjaciółmi i (ex)dziewczyną. Jak często widzicie byłych Robinów siedzących sobie w barze i po prostu spędzających razem czas? Dobrze widzieć, że bycie superbohaterem to nie tylko znój i trud, ale także momenty z bliskimi osobami, za które warto walczyć. Oczywiście bardzo polecam album i już nie mogę doczekać się kontynuacji. Cieszę się, że w tym miesiącu wyszli także Tytani – oczekuję po nich podobnego poziomu historii.
Nightwing tom 3
Scenarzysta: Tom Taylor
Ilustrator: Travis Moore, Bruno Redondo, Stephen Byrne
Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 264
Wymiary: 16.7×25.5cm
Cena okładkowa: 89,99 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

