Jestem ich milczeniem zaskoczyło mnie humorem, nietuzinkową bohaterką i pięknymi rysunkami. Myślałam jednak, że to pojedynczy album i do tego świata już nie powrócę. Tymczasem Non Stop Comics zaskoczyło mnie kontynuacją! Wracamy do słonecznej Hiszpanii, gdzie ponownie doszło do morderstwa. I znowu na miejscu zdarzenia znalazła się nietuzinkowa pani psychiatra. Zapnijcie pasy, bo dużo się dzieje w jej życiu!
Wszystko zaczyna się od ciała, bo tak przecież jest w większości kryminałów. Trudno jednak zidentyfikować zwłoki, bo mężczyzna wpadł głową w dół do świeżo wylanego cementu. Kiedy na miejscu pojawia się policja, to odkrywa, że na swoje szczęście jest ktoś, kto widział całe zdarzenie. Niestety dla nich: jest to Eva, którą już poznali podczas poprzedniego śledztwa. Dziewczyna chętnie podzieli się niesamowitą historią, ale tylko w biurze swojego terapeuty. Wobec tego przenosimy się na kozetkę i odkrywamy niesamowite przygody młodej kobiety.
Śledztwo na własną rękę
Kiedy ginie jeden z pacjentów Evy, to odzywa się do niej pracodawca mężczyzny. Podejrzewa on, że to na terapii wydarzyło się coś, co sprawiło, że piłkarz porzucił swoje życie. Z jakiegoś powodu potężny wiceprezes klubu zrzuca obowiązek znalezienia chłopaka właśnie na Evę, a ta podchodzi do sprawy poważnie. Dowiaduje się, jak policja reaguje na takie zgłoszenia i stara się samodzielnie rozwikłać zagadkę. Szybko trafia na niebezpiecznych kibiców wytatuowanych od góry do dołu nazistowskimi symbolami. Kobieta musi nie tylko odnaleźć zaginionego, ale także nie dać się przy tym zabić.
Ponownie pojawiają się duchy z przeszłości, tym razem jedna z poprzednich kobiet, którą widzieliśmy ostatnio, zostaję zamieniona na inną przodkinię. Nie uważam, że wniosło to coś do fabuły, zwłaszcza że nowa postać jest trochę irytująca. Wolałabym zostać przy poprzednim trio. Ale to nie wszystko, jeśli chodzi o poznanie korzeni Evy, bo bohaterka odwiedziła swoją matkę i na jej tle wydaje się bardzo rozsądna i wyważona. Jeśli kiedyś pojawi się kolejna część, liczę, że wątek rodzicielki jeszcze do nas wróci.
Jestem zagubionym aniołem to kolejny fajny kryminał. Dochodzi w nim do wielu niebezpiecznych dla bohaterki sytuacji i przyjemnie oglądało się, jak ona je rozbraja. Chociaż w wielu momentach jej zachowanie jest nieodpowiedzialne i dziwne, to jednak potrafi wykazywać się niemałym sprytem. Rysunki są równie piękne, co w poprzednim albumie. Podoba mi się przerysowanie i dynamika postaci. Sama Eva przeciąga się, gestykuluje i wszędzie jej pełno, co współgra z jej wszędobylskim charakterem. Bawiłam się bardzo dobrze podczas lektury i mam nadzieję, że Eva jeszcze powróci, jako najbardziej niefrasobliwa pani detektyw w całej Hiszpanii!
Jestem zagubionym aniołem
Scenarzysta: Jordi Lafebre
Ilustrator: Jordi Lafebre
Tłumacz: Jakub Syty
Format: 215×280 mm
Liczba stron: 112
Oprawa: Twarda
Druk: kolor
Cena okładkowa: 79,90 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

