Jestem ich milczeniem

Od zawsze lubię czytać kryminały. Uwielbiam razem z dzielnym detektywem podążać za poszlakami i samej próbować poskładać wszystko do kupy. Śledztwo najlepiej ukazują książki, ale komiks z podtytułem „Kryminał Barceloński” zaintrygował mnie i postanowiłam dać mu szansę. Bo jaka straszliwa zbrodnia mogłaby mieć miejsce w słonecznej i kolorowej Hiszpani? Moja kryminalna biblioteczka nauczyła mnie, że najwięcej dzieje się w zimnej Skandynawii.

Jestem ich milczeniem okładkaEvę poznajemy podczas sesji z jej psychologiem. Kobieta kiedyś sama pomagała ludziom z problemami psychicznymi, ale jej nietuzinkowe zachowanie wzbudziło pewne obawy. Teraz ma przejść ewaluacje, pod koniec której lekarz zawyrokuje, czy kobieta nadal może wykonywać swój zawód. Doktor prostym pytaniem, jak minął jej tydzień, wywołuje opowieść, na którą  nie był gotowy. Eva miała towarzyszyć Penelope, czyli swojej byłej pacjentce na odczycie testamentu jej babci. Cała rodzina zjechała się na to wydarzenie, ale niestety doszło na nim do morderstwa. Energiczna dziewczyna nie byłaby sobą, gdyby nie spróbowała go rozwiązać.

W śledztwie pomagają… duchy?

Bohaterce cały czas towarzysza trzy postaci, jakie widzi i słyszy tylko ona. Są to kobiety z jej rodziny, które sprawują pieczę nad Evą. Doradzają, kłócą się i komentują bieżące wydarzenia. A dzieje się sporo, bo bogacze, z którymi przebywa kobieta, nie należą do najmilszych. Familię Penelopę można przyrównać do stada sępów, które będą walczyć o pozycję po tragicznej śmierci zarządzającego rodzinnym biznesem mężczyzny. Oczywiście sprawia to, że wiele z nich może mieć motyw.

Rysunki w albumie są prześliczne. Główna bohaterka jest pełna energii i gotowa do działania, a rysunki to odzwierciedlają. Jej sylwetka, mimika, czy nawet gestykulacja pokazują, jak ekspresywna jest. Do tego świetnie dobrane kolory! Hiszpania jest pełna barw i wesoła, więc mamy całą gamę kolorystyczną. Mimo wszystko jednak historia jest kryminałem, więc odcienie te są odpowiednio przytłumione. Wszystko gra ze sobą idealnie i chciałabym jeszcze kiedyś mieć w rękach komiks, do którego rękę przyłożył Jordi Lafebre. Nieistotne, czy w roli scenarzysty, rysownika, czy kolorysty.

Jestem ich milczeniem przykładowa strona

Jestem ich milczeniem to bardzo pozytywne zaskoczenie. Historia płynie wartko, a postaci są bardzo wyraziste. Pomimo że jest ich sporo, to jednak nie zagubiłam się pomiędzy członkami rodziny z piekła rodem. Do tego główna bohaterka to optymistyczna babka, która z werwą zabiera się za śledztwo i trudno jej nie lubić. Może jest trochę zwariowana, ale w optymistyczny i zakręcony sposób – nie obraziłabym się gdyby powstała kontynuacja jej przygód. Jeżeli macie ochotę na przyjemną i wciągająca lekturę to dajcie szansę temu albumowi, a na pewno się nie zawiedziecie.

Jestem ich milczeniem

Scenariusz: Jordi Lafebre
Tłumaczenie: Jakub Syty
Ilustrator: Jordi Lafebre
Liczba stron: 112
Format: 215 × 280 mm
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 79,90 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)