Ghost Rider - Nocna Masakra

W poprzednim tomie (a raczej TOMISKU) Danny został oddzielony od swojego mrocznego alter ego. Niestety chłopak utknął gdzieś na granicy życia i śmierci, be możliwości powrotu do własnego ciała. Trudno było powiedzieć, czy w ogóle uda mu się jeszcze zobaczyć najbliższe osoby, czy raczej powoli zacznie tracić esencję życiową. Ghost Rider ma trudne zadanie ocalanie kogoś, do kogo nie może w łatwy sposób dotrzeć.

Ghost Rider - Nocna Masakra okładkaMściciel nie podda się, bo widzi wartość w posiadaniu „ludzkiej” strony. Danny pomaga mu nie przekraczać granicy, którą obiecał sobie zachować. Na szczęście heros może liczyć na pomoc wielu innych bohaterów. Zaczynając od Johnny’ego Blaze’a, któremu na sercu leży los swojego następcy, na Doktorze Strange’u kończąc. Ten ostatni ma dług do spłacenia po tym, jak zmanipulował kilku antypatycznych bohaterów, aby wspólnie ocalili świat przed Lilith. Przynajmniej może zadośćuczynić, jednemu z nich ratując Danny’ego z limbo. Poza tym w albumie pojawi się kilku X-Men (łącznie z Wolverinem), a także Blade czy Morbius.

Wciąż jest dynamicznie!

Chyba nikogo nie zaskoczę stwierdzeniem, że w tomie wiele się dzieje. Fabuła jest minimalna, często podana na szybko na początku zeszytu i wskakujemy prosto w wartką akcję. Ghost Rider walczy z różnymi upiorami wyskakującymi niczym Filip z konopi. Co chwilę jakaś nowa maszkara otrzymuje moce od diabła i za małą cenę własnej duszy, zyskuje środki, aby dopaść płonącego kościotrupa. Jednocześnie dynamika jest tak dobrze skonstruowana, że nie kwestionowałam logiki (czy momentami jej braku): po prostu płynęłam z prądem.

Na osobną wzmiankę zasługuje historia z Łowcą Wampirów w roli głównej. Blade w końcu otrzymuje nadprzyrodzone umiejętności, które pozwolą mu wyplenić wszystkie okultystyczne istoty na świecie. W swojej zero jedynkowej moralności nie zważa on na to, że nie wszystkie potwory są złe. Część z nich wykorzystuje swoje zdolności, aby pomagać ludziom. Tym bardziej Blade musi być powstrzymany, jednak Ghost Rider nie da mu rady w pojedynkę. Cała chmara bohaterów musi połączyć siły w nadziei, że uda się powstrzymać koniec magicznego świata

Ghost Rider - Nocna Masakra przykładowa strona

Ghost Rider: Nocna Masakra to kolejny świetny album w cyklu. Jeżeli czytaliście poprzednie, to tutaj po prostu dostaniecie więcej tego samego. Komiks z lat 90’, który zestarzał się godnie i nadal można znaleźć w nim sporo frajdy. Wszystko jest uroczo pompatyczne i „na poważnie”, co bawi przy lekturze. Do tego objętość tomu zachwyca, ale też sprawiła, że czekałam, aż zacznę urlop, żeby w końcu do niego usiąść. Wciągnęłam się jednak w historię i skończyłam czytać ją w jeden dzień. Niech to będzie najlepszą rekomendacją dla tego albumu.

Ghost Rider – Nocna Masakra

Scenarzysta: Howard Mackie, Chris Cooper, Daniel G. Chichester, Larry Hama, Mort Todd, Gregory Wright
Ilustrator: Ron Wagner, Adam Kubert, Andy Kubert, Joe Kubert, Ron Garney, Bret Blevins, Mike Manley, Vince Giarrano, Kirk Van Wormer, Rurik Tyler, Bart Sears,
Tłumacz: Robert Lipski
Format: 180×275 mm
Liczba stron: 528
Oprawa: Twarda
Druk: kolor
Cena okładkowa: 269 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)