Pierwszy tom Odrodzenia był bardzo dobry i angażujący. Zachowywał balans pomiędzy superbohaterskimi tematami a obyczajówką, eksponując trudne życie rodzinne Lucy. Niestety drugi album był niemal o niczym, bo skupiał się na Pułkowniku Weirdzie, którego losy trudno zrozumieć. Miałam nadzieję, że kontynuacja będzie lepsza i powrócimy do rodzinnej dramy. Zwłaszcza że Lemire zawsze sprawnie pisał poważniejsze wątki.
Lucy odebrano wszystko, co dla niej ważne, ale to jej nie powstrzyma: razem ze Skulldiggerem muszą powstrzymać zderzenie dwóch miast. W końcu dziewczyna dowie się, kto stoi za diabolicznym planem skazania Spiral City na zagładę. Nowy przeciwnik będzie trudny do pokonania nie tylko ze względu na moce, którymi włada. Złoczyńca ma twarz osoby bliskiej dla bohaterki, bo jest alternatywną wersją kogoś, kogo znała. Emocjonalny roller coster murowany!
Ale co z bliskimi Lucy?
W końcu poznamy losy rodziny Czarnego Młota i co się z nimi stało po wystrzale z pistoletu Weirda. Od początku było jasne, że nie zginęli, ale raczej zostali gdzieś przeniesieni. W czasie, przestrzeni, do alternatywnego uniwersum? Miejsce ich pobytu zaskoczyło mnie, ale dobrze wpasowuje się w całe uniwersum Czarnego Młota. Lemire cały czas łączy poprzednie i nowe historie. Teraz jestem ciekawa, czy odejdą z tego miejsca, czy może wybiorą nowe życie. Pewnie dowiemy się tego w kontynuacji opowieści.
Fabuła rusza się znacząco, ale wydanie pozostawia nas z niedosytem. W cienkiej książeczce są znowu zaledwie cztery zeszyty, bo całą 12-zeszytową (pod)serię podzielono na aż 3 albumy. I rozumiem, że w takiej formie zapewne komiks ukazywał się oryginalnie, niemniej jest to dla mnie frustrujące, kiedy dostaje tak malutki fragment opowieści. Dodajmy do tego, że poprzedni tom ukazał się w Polsce w lipcu 2023. Czekanie ponad półtora roku, aby poznać następną część historii, sprawiło, że niemal zapomniałam co się w niej działo.
Czarny Młot Odrodzenie tom 3 zostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Mam poczucie, że historia Lucy dobiegła końca i to w sposób, który nie był satysfakcjonujący. Odsuwamy kobietę na boczny tor, a fabuła, czyli wielki kosmiczny kryzys dalej brnie do przodu. Oczywiście mówimy o komiksie superbohaterskim, gdzie nic nie jest pewne, więc może Lucy powróci? Tylko, czy za kolejne 18 miesięcy będę ją jeszcze pamiętać? Jeśli nie czytaliście serii Czarnego Młota, to może poczekajcie, aż ukaże się cała, żeby nie być w tak kłopotliwej sytuacji, jak reszta nieszczęśników czytająca ją na bieżąco.
Czarny Młot Odrodzenie tom 3
Scenarzysta: Jeff Lemire
Ilustrator: Caitlin Yarsky
Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
Typ oprawy: miękka
Liczba stron: 112
Wymiary: 17.0×26.0cm
Cena okładkowa: 49,99 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

