Imprint DC Horror nie ma zbyt wielu pozycji, a te, które się ukazały: nie zachwyciły mnie. Dość wspomnieć o Hydrauliku dusz, który mógł przestraszyć co najwyżej tym, że ktoś zobaczył tę historię i postanowił ją wydać. Pewnie odpuściłabym sobie i Sierżanta Rocka, ale zauważyłam nazwisko Risso na okładce. Miałam przeczucie, że ten artysta nie rysuje byle czego i ta historia musi być lepsza. A jeśli nie to chociaż wizualnie będzie dobra. Czy miałam rację?
Koniec II Wojny Światowej i naziści coraz wyraźniej widzą zbliżająca się klęskę. Brakuje materiałów, uzbrojenia, ale przede wszystkim żołnierzy. Armia topi się w zastraszającym tempie, a bez napływu nowych rekrutów nie ma możliwości nawet spróbować odeprzeć aliantów. W tym trudnym momencie do akcji wkroczyli szaleni naukowcy, którym udało się wskrzesić poległych w walkach nazistów. Co prawda Hitler dopiero rozkręca swój „zombie program”, ale może on odmienić losy wojny. Chyba że ktoś go wcześniej powstrzyma.
Dzielni Amerykanie na ratunek
Z misją ocalenia świata wyruszy oddział Easy Company pod rozkazami tytułowego Sierżanta Rocka. Mają za zadanie zniszczyć fabrykę nieumarłych i pozbawić nazistów niebezpiecznej broni. Ta misja może zaważyć na losach całego świata: to od niej zależy kiedy skończy się wojna i kto będzie jej zwycięzcą. Sam przebieg starć będzie niezwykły, bo żołnierze muszą mierzyć się z zombie. Ich przeciwnicy już kiedyś umarli i większość broni nie zrobi na nich większego wrażenia. Czy najlepsza broń wyprodukowana w USA da sobie radę z czymś takim?
No właśnie niestety tak. Przez cały tom oddział żołnierzy ponosi zwycięstwo za zwycięstwem. Są świetnie zorganizowani, doświadczeni i oczywiście nie czują nawet grama strachu. Klasycznie naziści zupełnie nie potrafią strzelać i kule zawsze omijają garstkę dzielnych żołnierzy. Gra właściwie pozbawiona jest stawki, bo bohaterowie nie są nawet O KROK oddaleni od wygranej.
Najmocniejszą stroną komiksu są rysunki. Risso świetnie operujący cieniem dobrze odnajduje się w tematyce tej historii. Akcja rozgrywa się w ciemnych bunkrach, okopach, czy innych opuszczonych przez Boga lokalizacjach. Oczywiście, że są one skąpane w cieniu, gdzie bohaterowie mogą się ukryć. Dodajcie do tego paskudne twarze, z których Risso jest znany. Zombie to dobre pole do wyżycia artystycznego, jeśli chcesz poszkicować szkaradztwa.
Sierżant Rock i armia trupów jest dokładnie tym, co obiecuje nam tytuł, czyli niezobowiązującą pozycją, w której żołnierze strzelają do zombie. Część osób po takim streszczeniu poczuje się zachęcona i oni się nie zawiodą. Cała reszta, która wolałaby poczytać trochę inne rzeczy, spokojnie może odpuścić ten tytuł. Jest on jedynie rozwalanką z lekkim historycznym zabarwieniem.
Sierżant Rock i armia trupów
Scenarzysta: Bruce Campbell
Ilustrator: Eduardo Risso
Tłumacz: Zofia Sawicka
Typ oprawy: twarda
Liczba stron: 160
Wymiary: 17.0×26.0cm
Cena okładkowa: 79,99 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

