Przygody Supermana - Jon Kent

Tom Taylor odpowiada za wspaniałe serie: Ziemia-2, Injustice czy Superman Syn Kal-Ela. Wszystkie je czytałam i każdą z osobna polecam. Co ciekawe fabuła tych serii rozgrywa się w różnych światach i nie miały one punktu styku… przynajmniej do teraz. Jak Taylorowi udało się połączyć swoje dzieła? I czy wyszło to zgrabnie?

Przygody Supermana - Jon Kent okładkaNa ziemię Jona przyleciał dziwny gość: Val-Zod będący Supermanem z Ziemii-2. Mężczyzna przybywa w obecności Red Tornado, aby zwerbować Jona to niemożliwej misji: zabicia Ultramana. Dawny prześladowca chłopaka objął sobie za cel zamordowanie wszystkich Kal-Elów w multiwersum. Jest w stanie zetrzeć ich na proch, ale nie jest przygotowany na Jona i Vala. To właśnie ta dwójka ma szansę zatrzymać szaleńca i ocalić największego obrońcę wielu światów.

A to dopiero początek roller costera

Jon trafia do świata, w którym historia jego rodziców przybrała najtragiczniejszy obrót. Ciężarna Lois zginęła, a jej mąż postanowił wprowadzić dyktaturę, aby nikt inny nie cierpiał jak on. Wojna domowa pomiędzy jego zwolennikami a ruchem oporu prowadzonym przez Batmana osiągnęła niewyobrażalną skalę. Tak kochani – Jon Kent trafił do brutalnego świata Injustice. Trup ścieli się w nim gęsto, a wszystko za sprawą Kal-Ela. Superman jednak zapoczątkował to wszystko po śmierci syna i ukochanej. Jak zareaguje, gdy zobaczy nastoletnią wersję swojego dziecka?

Niesamowicie ciekawym pomysłem było połączenie akurat tych dwóch światów. Jon jest idealistycznym i dobrym Supermanem: chce pomagać wszystkim i nie akceptuje zabijania. Tymczasem spotyka najmroczniejszą wersję swojego ojca. Superman z Injustice pozornie ma dobre zamiary i chce, aby na jego planecie panował porządek, ale osiąga to metodami, na które nigdy nie zgodziłby się młody Kent. Starcie między tą dwójką jest kwestią czasu i przewracając kolejne strony, byłam ciekawa, kiedy konflikt wybuchnie.

Jedynym mankamentem tego komiksu są jego rysunki: czułam się, jakbym faktycznie znowu czytała Injustice. Serię cudowną fabularnie, ale nierówną wizualnie. Twarze postaci groteskowo wykrzywiały się w grymasach, aby zeszyt później być całkowicie gładkie i pozbawione najmniejszej mimiki. Clayton na początku albumu rysował dość przeciętnie, aby z każdym zeszytem wypadać gorzej. Do tego na chwilę wpadł Darick Robertson, któremu chyba średnio chciało się rysować. Gdybym nie sprawdziła w na stronie tytułowej, to nigdy nie wpadłabym na to, że te koszmarki wyszły spod jego ręki.

Przygody Supermana - Jon Kent przykładowa strona

Przygody Supermana – Jon Kent to wciągająca mieszanka różnych światów. Jako że znam je wszystkie, to bawiłam się przednio. Zastanawiam się jednak, czy lektura byłaby równie ciekawa dla kogoś, kto czyta tylko główne uniwersum. Dla takiej osoby Superman z Injustice może wyglądać nierealistycznie i dość płasko. Znajomość wszystkiego, co doprowadziło go do dość smutnego punktu w życiu, zdecydowanie pomaga w odbiorze tomu.

Przygody Supermana – Jon Kent

Scenarzysta: Tom Taylor
Ilustrator: Clayton Henry
Tłumacz: Paulina Walenia
Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 144
Wymiary: 16.7×25.5cm
Cena okładkowa: 59,99 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)