Astro City zaskoczyło mnie mnogością superbohaterów i ciekawymi historiami, jakie miało do opowiedzenia większość z nich. To wielkie uniwersum nie skupiało się jednak tylko na największych z herosów, ale także zwykłych ludziach żyjących w tym fantastycznym świecie. Pierwszy tom trochę mnie przytłoczył, ale również wciągnął. Musiałam sprawdzić kolejny!
Olbrzymi album jest podzielony na kilka krótkich opowieści i dwie dłuższe historie. W pierwszej poznajemy Carla — superzłoczyńcę, który wychodzi z więzienia na zwolnienie warunkowe. Chciałby normalnie żyć, ale jego chromowana metalowa skóra nie pozwala wtopić się w tłum. Zwykli mieszkańcy moją się bohatera, a szemrane towarzystwo chętnie przyjęłoby go do swojego grona i zaangażowało w kolejny skok na bank, czy inną galerię sztuki. Propozycja prawie legalnej pracy przychodzi, jak wybawienie. Carl miałby pobawić się w detektywa i odkryć, kto morduje mieszkańców dzielnicy, w której mieszka. Szkoda tylko, że zdolności protagonisty zawsze opierały się na sile fizycznej, a nie tej umysłowej. Nie można jednak się poddawać, kiedy na szali jest życie sąsiadów i znajomych.
Zwykła szara rzeczywistość
Większość krótkich historii to pojedynczy przejaw superbohaterskiego szaleństwa, które przebija się do życia przeciętnych ludzi. Poznajemy kobietę, która zaczyna pracę w wydawnictwie komiksowym naciągającym fakty z życia prawdziwych herosów. Nie wszystkim oczywiście się to podoba. Gdzieś indziej kaskader spełnia marzenie o sławie i zostaje okrzyknięty przez opinię publiczną superbohaterem. Rozpoznawalność ma jednak swoje wady, które w Astro City mogą przybrać zaskakującą formę. Bohaterowie chronią miasto, ale są także źródłem zupełnie nowych problemów, niespotykanych nigdzie indziej.
Druga dłuższa historia opowiada o prawniku, który ma za zadanie wybronić w sądzie człowieka ewidentnie winnego paskudnej zbrodni. Szanse na wygraną są minimalne, ale przegrana może odbić się na sielankowym życiu rodzinnym Vince’a. Ojciec oskarżonego to niebezpieczny mafioso i trudno powiedzieć, co zrobi, gdy jego dziecko trafi za kratki. Vince musi spróbować zupełnie nowego podejścia, które czerpie z szalonych superbohaterskich opowieści. Tylko, czy wygrana faktycznie uwolni go od problematycznej gangsterskiej rodziny?
Przewodnik po Astro City tom 2 to satysfakcjonująca kontynuacja dobrego pierwszego tomu. Fantastyczne uniwersum zderza się z normalnością i wypacza życia zwykłych ludzi. Bycie dziewczyną superbohatera wydaje się niesamowitą przygodą, ale bez podstawowej komunikacji zakończy się, jak każdy inny związek: katastrofalnie. Najbardziej podobała mi się historia Carla, który podjął kilka złych decyzji życiowych i przez to nie może powrócić na dobrą drogę. Nikt nie chce zatrudnić byłego przestępcy, bo to po prostu jest zbyt ryzykowne. Sama ta historia jest ciekawa, a warstwa supermocy i złoczyńców nadaje jej dodatkowej głębi. Polecam serdecznie i czekam na trzeci tom.
Przewodnik po Astro City tom 2
Scenariusz: Kurt Busiek
Rysunki: Brent Eric Anderson
Okładki i projekty postaci: Alex Ross
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 496
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Cena okładkowa: 249 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

