Bycie policjantem w Nowym Jorku, to ciężki kawałek chleba. Nawet jeżeli samemu nie bierze się łapówek, to trudno wsadzić kogoś za kratki, gdy koledzy są skorumpowani. Do tego struktury policyjne i procedury, które nie przyspieszają rozwiązania spraw kryminalnych. Właśnie dlatego Easton Newburn odszedł ze służby i został detektywem. Do tego nie byle jakim, bo swoje usługi świadczy rodzinom mafijnym!
Świat przestępców kieruje się swoimi prawami, najważniejszy jest jednak zysk. Walki gangów, mordowanie policjantów czy inne głośne akcje nie sprzyjają interesom. Robi się krwawo, a to zawsze przykuwa niechcianą uwagę. Policjanci, prasa, opina publiczna… lepiej, żeby trzymali się z daleka. Właśnie po to ustanowiono zasady, którym wszyscy gracze muszą się podporządkować. Jak jednak upewnić się, czy wszystkie ugrupowania działają zgodnie z nimi? Tu właśnie do gry wchodzi Newburn!
Nietypowe śledztwa
Usługi detektywa są potrzebne, kiedy przestępstwo wymierzono w członków organizacji przestępczej. Morderstwo kogoś z rodziny szefa mafii, podpalenie magazynu, gdzie Yakuza trzymała narkotyki – wszędzie tam potrzeba kogoś więcej niż policjanta. Newburn musi ustalić kto i dlaczego zaatakował, a pokrzywdzone ugrupowanie może wymierzyć sprawiedliwość. Wszyscy szanują umiejętności śledcze niezwykłego detektywa – nawet jego dawni koledzy z policji. Mężczyzna może buszować na miejscu zbrodni, bo w końcu pomaga organom ścigania zamykać śledztwa.
Układ jest idealny: mężczyzny nie tknie ani policja, ani żadne z ugrupowań. Ma pełną swobodę działania i może dochodzić do prawdy na swoich warunkach. I wszystko toczyłoby się swoim torem, gdyby detektyw nie postanowił kogoś ochraniać. W takim świecie przywiązanie to jedynie kula u nogi, a każdy dobry uczynek w końcu się zemści.
Tom mocno opiera się na swoim głównym bohaterze, który jest typowym wszechwiedzącym twardzielem. Newburn z najgorszych opałów wyjdzie bez szwanku i utrze nosa nawet najgroźniejszym gangsterom. Najciekawsze były dla mnie sceny, w których przeciwnicy go nie doceniali, aby po chwili leżeć na ziemi z kilkoma guzami. Taki archetyp jest popularny w kryminałach, ale trudno go pisać i nie popaść w banał, a Zdarsky’emu się udało. Polubiłam tego detektywa, bo nie zabrakło mu tej szczypty człowieczeństwa. Jest skuteczny, zawzięty i sprytny, ale nie jest bezduszny, nawet jeśli to mafia opłaca mu rachunki.
Newburn ma ciekawe założenia, ale na tym nie kończą się zalety komiksu. Przyjemnie ogląda się śledztwa prowadzone przez detektywa, a później to jak rozwiązuje jedne problemy, tworząc zupełnie nowe. Cały czas czuć, że zbliża się jakaś katastrofa, ale bohater zapewne sobie z nią poradzi, prawda? Album jest ciekawą, zamkniętą całością, która pozostawiała mnie usatysfakcjonowaną. Polecam jeśli lubicie opowieści kryminalne z wyrazistymi postaciami podlane gangsterską dramą.
Newburn
Scenariusz: Chip Zdarsky
Rysunki: Jacob Phillips
Tłumaczenie: Marek Starosta
Liczba stron: 344
Format: 180×275 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Cena okładkowa: 189,00 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

