Mercy tom 1

Wbrew Naturze było serią przyjemną w odbiorze, ale dużo bardziej niż fabuła zapadły mi w pamięć fenomenalne rysunki. Głównie dlatego, że tak przypadła mi do gustu kreska autorki, sięgnęłam po Mercy – nową serię, która została wydana przez Non Stop Comic. Jak podobał mi się pierwszy tom? Zapraszam do recenzji.

Woodsburgh to zwyczajne miasteczko, jak ich wiele na Dzikim Zachodzie. Funkcjonujące kopalnie dają pracę jego mieszkańcom, a jasno określony (i rasistowski) system klas definiuje miejsce każdego człowieka w hierarchii społecznej. Bogata arystokracja, czarnoskóra tania siła robocza, a także porzucone przez rodziców dzieci składają się na tętniący życiem Woodsburgh. Miasto poznamy w dużej mierze dzięki małej dziewczynce będącej w bardzo nieciekawej sytuacji. Jako sierota zostaje zapędzona do niemal niewolniczej pracy, by w zamian otrzymać trochę jedzenia i dach nad głową. Rory znajduje pocieszenie w modlitwie do zmarłej matki i czeka, aż kobieta sfrunie z nieba i ją ocali. Dziewczynka w swojej naiwności jest przeurocza, ale również interesująca. Często z dziarską miną pakuje się w tarapaty i nie jest jedynie ofiarą czekającą na ratunek z zaświatów. Naiwna łobuzica jest jedną z najciekawiej przedstawionych postaci.

Miasteczkiem wstrząsa fala zgonów

Ofiary tajemniczych i niepokojących morderstw coraz częściej są odnajdowane w mrocznych, nieoświetlonych uliczkach. Coś rozszarpuje na kawałki losowe osoby, a część mieszkańców Woodsburgha podejrzewa o to samego diabła. Tymczasem do miasteczka przybywa dwójka nieznajomych. Powód ich obecności nie jest jasny, ale zdają się jakoś powiązani z niektórymi mieszkańcami. Co chcą osiągnąć? Czy Rory powinna im ślepo ufać? A może dziewczynka z jednego nieprzyjaznego środowiska wpakowała się w jeszcze gorsze? Takie pytania przelatywały mi przez głowę pod koniec albumu.

Zgodnie z moimi przewidywaniami warstwa graficzna jest śliczna. Nie tylko postaci przykuwają uwagę swoją urodą, ale przede wszystkim ich stroje. Kobiety w długich sukniach i eleganccy dżentelmeni kontrastują z biednymi dziećmi odzianymi zaledwie w koszulę. Jeden rzut oka na bohatera i już wiem, jaki jest jego status społeczny. Cały świat skonstruowany w komiksie żyje i widać, że żadna osoba nie znalazła się w nim przypadkowo.

Mercy tom 1 to bardzo obiecujący wstęp do dłuższej opowieści. Postaci potrafią zaciekawić i mają swoje sekrety. Nawet zimnokrwisty potwór morderca zdaje się odkrywać w sobie dobrą stronę i jestem ciekawa, jak autorka pociągnie ten wątek dalej. Trudno na tym etapie wyrokować, jak dobra będzie seria i czy warto ją kupować. Komiks jednak na tyle wzbudził moją ciekawość, że na pewno sięgnę po drugi tom. Mam nadzieję, że dostarczy on kilku odpowiedzi.

Mercy tom 1 – Dama, mróz i diabeł

Scenariusz: Mirka Andolfo
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Ilustracje: Mirka Andolfo
Liczba stron: 64
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: twarda
Druk: Kolor
Cena okładkowa: 44,90 zł

Recenzowała: M. Chudziak (Blue Bird)