Departament prawdy już przegrał i świat czeka zupełnie nowa rzeczywistość. A przynajmniej tak się wydawało przez większość czwartego tomu. Cole, jako świeżak w tym całym niebezpiecznym biznesie zasugerował nietypowe, a wręcz niemożliwe rozwiązanie wszystkich problemów: powiedzenie prawdy. W świecie pełnym kłamstw, gdzie sama wiara kształtuje codzienność… coś takiego jest rewolucyjnym pomysłem. Zastanawiałam się tylko, czy wiadomość, którą chce wysłać, nie zniknie w morzu dezinformacji?
Przez większość albumu ponownie (cały czas pamiętam tom 3) mogliśmy spojrzeć na sytuację z perspektywy Lee. Mężczyzna zgodnie z planem opowiada prawdę, a raczej swoją jej wersję. Dowiadujemy się, jak został zwerbowany do Departamentu i że wcale nie wierzył w narzuconą wtedy narrację. Podobały mu się niektóre komunistyczne idee i przeciwnik to wyczuł. Kontakty bohatera z agencją rosyjską wcale nie były wrogie, czy nieprzyjazne. Zupełnie jakby druga strona chciała zasiać ziarna niepewności, aby osiągnąć swoje tajemnicze cele.
Oczywiście znowu wracamy do zabójstwa prezydenta
Lee Harvey Oswald właśnie z tego czynu jest znany, więc to logiczne, że odwołując się do szeroko pojmowanego społeczeństwa: musi wyjaśnić tę kwestię. Dlaczego Kennedy musiał zginąć? Jaka szkodliwa narracja podążała za nim? Dodatkowo dostajemy więcej szczegółów o zagadkowej kobiecie w czerwonej sukience. Pojawia się zawsze, kiedy ma dojść do przełomowych zmian historii, więc oczywiście była w Dallas. Zachęcała Lee do tego, co chciał zrobić: tylko dlaczego jej na tym zależało? To pytanie jest cały czas niejasne, bo trudno stwierdzić, jaki jest jej cel w tej wiekowej rozgrywce.
W drugiej części tomu poznajemy Marilyn Monroe i jej przemianę pod wpływem opinii publicznej. Jest to ciekawy wątek, bo fikcja miesza się z rzeczywistością w bardziej przyziemny sposób. Łatwo strzelać do potwora z lasu, który kilka miesięcy wcześniej nie istniał, niż do kogoś prawdziwego zmienionego przez dyskurs medialny. Aktorka sama zdaje sobie sprawę, że coś jest nie tak i zgłasza się do agencji. W jej głowie pojawiają się wspomnienia zdarzeń, które nigdy nie miały miejsca. Może traci rozum, a może dzieje się coś bardziej złowrogiego.
Departament prawdy tom 5 nie pcha fabuły do przodu i jest kolejnym już hamulcem w historii. W poprzednim albumie w końcu ruszyliśmy z kopyta, więc liczyłam, że zbliża się ostateczne starce dwóch organizacji. Nie tym razem. Mam wrażenie, że omawiany komiks to zapychacz, bo nie wiem, jak wywody Lee rozbudowują intrygę. Słuchamy tego człowieka już tyle czasu i jak dla mnie wystarczająco długo. Dobrze byłoby w końcu dotrzeć do wielkiego finału, ale chyba dopiero w kolejnej części.
Departament prawdy tom 5 – Co twój kraj może zrobić dla Ciebie?
Scenariusz: James Tynion IV
Rysunki: Martin Simmonds
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 160
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 69,90 zł
Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)

