Briggs Land tom 1: Kobieca ręka

Na terenie należącym do Briggsów znajduje się ich okazały dom, a także wioska. Jim Briggs rządził tym miejscem twardą ręką i stan ten trwał, nawet gdy mężczyzna trafił do więzienia. Jednak teraz sytuacja może się zmienić. Miejsce głowy rodziny postanawia zająć żona Jima – Grace. Czy jej synowie i siatka przestępcza męża zaakceptują kobietę u władzy?

Briggs Land tom 1: Kobieca ręka okładkaSprawę dodatkowo skomplikuje pojawienie się agentów federalnych chcących ukrócić nielegalne interesy Briggsów. Grace będzie musiała balansować pomiędzy mieszkańcami wioski wiernymi jej mężowi, synami a wysłannikami FBI. Czy za zamach na jej życie odpowiada któreś z jej dzieci? A może Jim wysłał zabójców zza więziennych krat? Kobieta bierze pod uwagę wszystkie możliwości – od początku liczyła się z tym, że sytuacja przybierze najgorszy możliwy obrót.

Briggs Land nie jest miłym miejscem

Świat przedstawiony w komiksie to brutalna gangsterska rzeczywistość okraszona antysemityzmem. Działania podejmowane, aby nagiąć kogoś do swojej woli, są nie tylko moralnie wątpliwe, ale także okrutne. Z drugiej strony Grace wykazuje się olbrzymią empatią, jeżeli mowa o najsłabszych osobach zamieszkujących wioskę – kobietach i dzieciach. Ten dualizm sprawia, że świat nie jest czarno biały, a przez to bardziej autentyczny. Podczas lektury można polubić główną bohaterkę udowadniającą wszystkim dookoła, że świetnie poradzi sobie jako głowa rodziny, a nawet, że wykona to zadanie lepiej niż jej mąż. Po scenach ukazujących ją jako twardą kobietę z głową na karku pojawiają się działania podejmowane za jej zgodą i wiedzą przez jej synów. Trudno określić, czy Grace jest postacią negatywną, czy pozytywną, o czym mam nadzieję, przekonacie się sami.

Klimat gangsterski jest dodatkowo wyeksponowany przez świetne rysunki Macka Chatera. Sposób schematycznego rysowania postaci przywodzi mi na myśl Skalp czy 100 naboi. Nie jest jednak zapaskudzony czarnym tuszem wylewającym się z kadrów, co jest miłą odmianą w tego typu opowieści. Chaterowi udało się także nie wpaść w pułapkę bliźniaczo wyglądających postaci, co często zdarza się, gdy bohaterowie rysowani są mało szczegółowo. Różnice w ubraniach, tatuażach, czy zaroście na twarzy nawet przez chwilę nie pozwalają nam zwątpić, kto kim jest. To pierwsza tego typu seria, w której nie pomyliłam jakichś postaci i nie musiałam wertować albumu, żeby upewnić się, o kim czytam.

Briggs Land tom 1: Kobieca ręka przykładowa strona

Kobieca ręka zaskoczyła mnie swoją niejednoznacznością i porządnie napisaną historią. Jest ona nie tylko opowieścią o przestępczej karierze pewnej kobiety, ale także o rodzinie. Bracia mają własne ambicje i cały czas zastanawiamy się podczas lektury, który z nich wbije matce nóż w plecy (dosłownie lub w przenośni). Świat przedstawiony jest przerażający, ale jest w nim coś niesamowicie autentycznego. Jak na okładce albumu zauważył Fabio Moon: „dziś coś takiego mogłoby się wydarzyć”.

Zobacz recenzję drugiego tomu Briggs Land>>>>

Briggs Land tom 1: Kobieca ręka

Scenariusz: Brian Wood
Rysunki: Mack Chater
Przekład: Maria Jaszczurowska
Wydawca: Egmont
Oprawa: miękka
Papier: kreda
Druk: kolor
Objętość: 160 stron
Format: 170×260
ISBN: 978-83-281-2633-6
Cena: 49,99 zł

Recenzowała: M. Chudziak (Blue Bird)

Recenzja pierwotnie opublikowana na portalu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *