Batman Łowy

Bardzo lubię starsze komiksy o Mrocznym Rycerzu i zawsze po nie sięgam, kiedy pojawiają się w języku polskim. Okładka „Łowów” aż krzyczy, że nie pochodzi z XXI wieku. Sposób rysowania, kolory i zbyt duża ilość losowo ułożonych postaci świadczą o historii sprzed kilku dekad. Kto wtedy zaszedł za skórę zamaskowanemu mścicielowi? Zapraszam do recenzji!

Batman Łowy okładkaBatman jest stosunkowo nowy w branży superbohaterskiej, a jego sojusz z Jimem Gordonem jeszcze zbyt świeży, by nazwać go pewnym. Władze miasta nieprzychylnie patrzą na samozwańczego stróża prawa i postanawiają działać. Burmistrz Gotham zwołuje specjalną jednostkę policji, która ma ukrócić nocne eskapady Batmana i stawia na jej czele Gordona. Jeżeli mężczyzna nie wywiąże się z powierzonego zadania, to może wpłynąć to bardzo negatywnie na jego karierę. Do tego ratusz nie próżnuje i zatrudnia Hugo Strange’a, którego analizy mają wspomóc policję w tym trudnym śledztwie.

Wrażenie osaczenia

Mroczny Rycerz chce w spokoju powstrzymywać przestępców od krzywdzenia niewinnych ludzi. Tymczasem musi walczyć z policją oraz opinią publiczną.  Strange staje się swego rodzaju celebrytą, który jest chętnie goszczony przez możnych miasta oraz media. Tymczasem jego obsesja na punkcie Batmana staje się coraz bardziej niebezpieczna. Do czego posłuży się psychiatra, aby pokonać bohatera? Sam heros nie może już nikomu ufać i zaczyna obawiać się utraty jedynego sojusznika w policji. Tylko uparte dążenie do zdemaskowania czynów niezrównoważonego szaleńca może ocalić reputację Batmana.

Opisana historia to zaledwie pierwsza połowa albumu. W drugiej ten sam duet twórców – Doug Moench i Paul Gulcy opowiadają kontynuację tych wydarzeń. Między tymi dwoma częściami upłynęło 10 lat – i mówię to o prawdziwych latach, a nie tych komiksowych. Autorzy powrócili do pisania o walce pomiędzy Strangem a Batmanem po dekadzie! Doktor pojawia się ponownie w Gotham i oczywiście pragnie zemścić się na swoim nemezis. Najbardziej zaskoczyło mnie w tej historii, że była narysowana przez tego samego artystę, co pierwsza. Jego styl wyraźnie się zmienił i dostosował do czasów, w których powstawał komiks. W latach 90 mieliśmy standardowe muskuły (nawet ofiara porwania miała zaznaczone mięśnie brzucha). Kadrów jest sporo na każdej stronie, a przez to opowieść wydaje się dłuższa. Za to lata 2000 to zbliżenia na twarze i wyraźna ekspresja.

Batman Łowy przykładowa strona

Batman Łowy to przyjemna rozrywka i obie historie mają swoje atuty. Pierwsza to standardowa komiksowa beznadzieja, w której bohater jest w bardzo trudnej sytuacji, z której jednak bohatersko się wybroni. Druga z kolei ma pewien zwrot akcji, którego zupełnie się nie spodziewałam. Jeżeli lubicie od czasu do czasu oderwać się od współczesnych komiksów, to polecam album serdecznie.

Batman Łowy

Scenarzysta: Doug Moench
Ilustrator: Paul Gulacy, Jimmy Palmiotti, Terry Austin
Tłumacz: Paulina Walenia
Typ oprawy: twarda
Liczba stron: 252
Wymiary: 17.0×26.0cm
Cena okładkowa: 109,99 zł

Recenzowała: Małgorzata Chudziak (Blue Bird)